Zapełnianie spoin

Drewniane ubijaki

Kamień jest delikatnie uniesiony na zaprawie, dlatego wbija się go przy pomocy uderzeń drewnianych ubijaków. Zazwyczaj zaprawę rozprowadza się tak, żeby spoina licowa zostawała pusta na 1-1,5cm po to, żeby potem dało się zrobić spoinowanie, czyli dokładnie wykończenie spoin. (uprawnienia budowlane kontakt)

Masa takiego ciosu mieści się w przedziale 80-200 kG.

Zapełnianie spoin

Wszystko robi się jak wcześniej, tylko że po założeniu położenia ciosu podnosimy go drągami stalowymi tak, żeby obrócił się na dolnej krawędzi i wsparł się o drewnianą podkładkę. Później po naniesieniu zaprawy dokładnie osadzamy go znów. Tu ciężar ciosu dochodzi już do ponad 200 kG.

Po namoczeniu gruntu i kamienia, oraz znalezieniu położenia ciosu na klinach nie przestawia się ich już w inne miejsce, bo robią się bardzo ciężkie. Spoinę licową poziomą unosi się papierem, dranicami, pakułami, sznurem, a potem elastyczną zaprawę umieszczamy w spoinę z boku i tyłu przy użyciu drewnianej bądź stalowej łopatki. Stalowa łopatka, zrobiona z 6mm, ma charakterystyczne zazębienia jakie umożliwiają wepchnięcie zapraw. Kliny wyciągane bywają tylko po stwardnieniu zaprawy. (uprawnienia budowlane 2021)

Inny sposób zapełnienia spoiny

Skupiony jest na tym, że po uszczelnieniu spoiny poziomej tworzy się wokół kamienia wałek z gliny i w powstały rowek wlewamy płynną zaprawę. Ta metoda jest dobry, ale jedynie kiedy nie stosuje się go zbyt często, bo nigdy nie mamy pewności czy i jak zaprawa zapełni spoinę wsporną.

Spoiny pionowe w przypadku c zalewamy płynną zaprawą po wcześniejszym uszczelnieniu brzegów spoin papierem, dranicami czy pakułami. Podczas zalewnia spoinę przepychamy drutem, żeby zlikwidować nadmiar powietrza. (uprawnienia budowlane program)

Układanie za pomocą żurawia jest korzystne, przy masywnych kamieniach, które ciężko byłoby przenieść ręcznie. Z początku kamień ustawia się na sucho i reguluje się do odpowiedniego naniesienia klinami. Później żuraw unosi każdy kamień po sobie, murarze nakładają zaprawę na płaszczyznę wsporną, przy tym nie zmieniając położenia klinów poziomych, później żuraw opuszcza kamień, a murarze regulują jego położenie, uszczelniają spoinę poprzeczną i wypełniają zaprawą. Jeśli z różnych względów trzeba pozbyć się ciosu już kiedy zaprawa rozpoczęła wiązanie, to zaprawę warto usunąć, powierzchnie wyczyścić i polać wodą zanim znowu założymy ciosy.

Nie można pozwalać, by na powierzchni licowej budowli pojawiły się zacieki zaprawy. Jeśli jednak już powstaną, warto je usunąć poprzez pocieranie 5-10 procentowym roztworem kwasu solnego. Umyte punkty warto wtedy dokładnie oblać strumieniem wody pod dużym ciśnieniem, żeby nie zaszła żadna reakcja kwasu solnego z tworzywem kamienia. (akty prawne uprawnienia budowlane)

Brudne linie

W budowlach miejskich spoiny, szczególnie grubsze wyglądają jak brudne, nieestetyczne linie. Można to zniwelować poprzez skorzystanie do spoinowania białego cementu portlandzkiego, albo też poprzez nadanie krawędziom odpowiednich kształtów, przez które powstają cienie, które zakamuflują spoiny.

Aby zmniejszyć grubość spoin, czasami korzysta się z obróbki krawędzi. W przypadku ostrych krawędzi, warto uważać, bo łatwo mogą zostać zniszczone, szczególnie przy masywnych ciosach. Żeby dostać wyrównane i cienkie spoiny, da się w robotach ważniejszych skorzystać z układania kamieni na arkusz bądź na paskach ołowianych grubości paru mm. Wtedy kamienie nie będą ze sobą spójne i mur będzie dużo słabszy niż przy użyciu zaprawy cementowej. Ołów trzeba cofnąć o 3-H5 cm od lica muru, a zewnętrzne części spoin dokładnie zalać zaprawą cementową, bo ołów przy kontakcie z powietrzem utlenia się i to właśnie powoduje zacieki. (segregator egzamin ustny uprawnienia)

Łączenie ciosów

W dawnych czasach popularne było złączanie ciosów na wpusty. Używano tą metodę w fortecach oraz wodnych budowlach, aby zapewnić murom lepszą spoistość. W czasach obecnych, kiedy posiadamy dobrze wiążące i wytrzymałe cementy, i kiedy opłata za robociznę jest spora, nie ma sensu korzystać z tej metody.
Łączniki stalowe muszą być ocynkowane, żeby nie rdzewiały, przy czym cynkować trzeba prawidłowo przygotowane (po wykonaniu otworów, odgięć).
Przy łączeniu klamrami umieszcza się je w otworach, które potem wypełnia się płynną zaprawą cementową ze sporą ilością cementu, przykładowo ołowiem. Podczas łączenia trzpieniami (kawałki prętów stalowych kwadratowych albo okrągłych) umieszcza się je w gniazdach stworzonych w kamieniach i wylewa się na nie płynną zaprawę cementową albo ołów.
Podobnie wygląda też łączenie na zwory, kolumna ciosowa zazwyczaj zrobiona jest z trzech głównych elementów: podstawy (bazy), kapitelu (głowicy) i trzonu. Trzon bywa jednolity albo zrobiony z dwóch czy nawet więcej części.

Baza

Baza musi znajdować się na podłożu ceglanym, kamiennym albo betonowym z porządnie wyśrodkowaną powierzchnią. We wskazanych na podłożu miejscach robi się gniazda, jedno albo więcej niż jedno, głębokości 8-10cm i średnicy 5cm, w jakich umieszczamy na zaprawie centrujące trzpienie stalowe i przekroju kwadratowym albo okrągłym. Identyczne gniazda tworzy się na dolnej płaszczyźnie bazy. Też w górnej płaszczyźnie bazy robi się podobne gniazda do złączenia z trzonem, bazę podnosi się zazwyczaj przy użyciu uchwytu, potocznie nazywanego wilczą łapą i umieszcza się nią w środkowym otworze górnym. Uchwyt ten mocujemy do żurawia albo wielokrążka. (program egzaminu na uprawnienia)

Bazę stawiamy na warstwie gęstej zaprawy cementowej 1:3 grubości KK-12mm, ułożonej w ten sposób, by nie stykała się ona z obwodem podstawy na 1,5-2cm. Wychodzący z zaprawy trzpień okłada się stożkowo zaprawą, żeby po ustawieniu bazy dała ona radę zapełnić gniazdo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *