Przerób kafarowy

Istota przerobu kafarowego

Złom, który jest przeznaczony do regeneracji odlewniczej w piecach żeliwiakowych, musi być bardziej rozdrobniony niż złom, który jest do pieców stalowniczych. Ma to wpływ na moce przerobowe kafarowni. Wykorzystanie energii kinetycznej bijaka, który spada z wysokości 8-20 m, ma masę 3-15 ton oraz różny kształt to sedno przerobu kafarowego (egzamin na uprawnienia budowlane).

Miarą wielkości i podstawą klasyfikacji kafarów jest wielkość energii potencjalnej bijaka, który jest podniesiony do granicznej wysokości, np. 3 T x 15 m = 45 Tm. Małe jednostki mają energię do 50 Tm, średnie: 50-M00 tm, a duże z kolei: 100-200 Tm.

Wydział kafarowy

Wydział kafarowy złożony jest z:

– kafarowni,

– urządzeń transportu bliskiego wraz z urządzeniami podnoszącymi bijak,

– składowiska złomu,

– sieci torów, dróg, siły i światła.

Kafarownia zbudowana jest z szaboty i fundamentu, grodzi kafarowe wraz z osłonami i schronem dla pracowników (program na uprawnienia budowlane). Urządzenia transportu bliskiego są suwnice. Maja funkcje transportowe (czyli przeładunki) oraz kafarowe (podnoszenie bijaka). Kafarownia dzieli się na dwa pododdziały: dużą kafarownię i małą. Duża posiada na wyposażeniu dwie suwnice: kafarową i transportową. Kafarowa znajduje się na wyższym poziomie, a transportowa – na niższym. Małe kafarownie mają na wyposażeniu:

– wciągarki stacjonarne, które podnoszą bijaki przy pomocy układów wielokrążków, są zawieszone na trójnogach,

– wciągarki przejezdne – odpowiedzialne za przeładunki.

Złom dostarcza się z reguły transportem kolejowym. Dostawy samochodowe nie są sprawą bardzo istotną. Warto pamiętać o tym, że teren znajdujący się w sąsiedztwie kafarowni jest zagrożony odłamkami złomu, który powstaje przy rozbijaniu. Nie da się tego uniknąć. Ma to duży wpływ na zagospodarowanie przestrzenne wydziału. Nie trzeba uwzględniać wielkości strefy zagrożenia, którą liczy się od oporów ruchu ciężkiej staliwnej kuli w powietrzu. W związku z tym nie ma konieczności wprowadzania do wzoru współczynnika zmniejszającego (program przygotowujący do uprawnień budowlanych).

Konstrukcja fundamentu szaboty kafarowej

Szabota kafarowa to staliwna płyta. Układa się na niej złom, żeby później móc go rozdrobnić przy pomocy uderzeń bijaka.

Szabota przekazuje na fundament impulsy, które powstały na skutek spadku bijaka. Robi to przez warstwę amortyzacyjną, która jest sztywna. Dzięki takiemu układowi można zapobiec wgniataniu złomu w podłoże i jednocześnie wzrasta sprawność urządzenia. Na początku nie używano fundamentów pod szaboty. Podłoże to się utwardzało i zagęszczało przerabianym złomem w trakcie użytkowania. Jednak powodowało to duże straty w żelazie, których nie szło w żaden sposób odrobić. Wielkość energii użytecznej uderzenia bijaka obniżała się przez wzgląd na podatność podłoża, szczególnie na początku eksploatacji. Szaboty trzeba było cały czas podnosić i podbijać złomem. Powodowało to zmniejszenie efektywności wykorzystania czasu pracy. W tym samym czasie powstawały drgania gruntu o dużej amplitudzie na skutek małej masy fundamentu. Sprawiało to, że budowle, nawet te położone dalej od kafarowni, się uszkadzały (wydrukowane akty prawne na egzamin na uprawnienia budowlane).

Sztuczne produkowanie mas

Dzięki systematycznym i długotrwającym obserwacjom kafarowni zostało dowiedzione, że niezbędne jest sztuczne produkowanie mas współdrgających pod szabotami. Na początku masa ta powstawała poprzez zagęszczanie przy pomocy piasku skrzepów oraz złomu hutniczego przy odpowiednim ukształtowaniu warstw w wykopie. Obudowy opierano na fundamentach blokowych. Przestrzeń pomiędzy nimi miała za zadanie zapewnić, żeby grunt mógł się swobodnie odkształcać. Jednocześnie nie wywoływało to naprężeń rozciągających w poziomie fundamentów grodzi. Takie rozwiązanie poprawiło warunki eksploatacyjne, jednak w niewielkim stopniu. Z tego powodu nadal poprawiano sposoby posadowienia i postawiono na fundamenty blokowe lub fundamenty w studniach zapuszczanych, zamknięte od dołu płytami żelbetowymi.

Ostatnim pomysłem było zrobienie fundamentów blokowych na amortyzatorach sprężynowych (podobnie jak dla młotów mechanicznych). Okazało się, że ten sposób nie dość, że pochłonął dużo kapitału, to jeszcze był technicznie niewłaściwy. Był niewłaściwy z tego powodu, że w kafarowniach nie da się wyeliminować mimośrodowości uderzenia bijaka, a co za tym idzie – pękania sprężyn. Wpływa to na ogólne efekty eksploatacyjne.

Podziel się:

Ocena artykułu:

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.