Sprawiedliwość w zdobyciu zawodu inżyniera

Sprawiedliwość w zdobyciu zawodu inżyniera

Wielu specjalistów z dziedziny Prawa budowlanego twierdzi zgodnie, iż obowiązujące Rozporządzenie Ministra Transportu i Budownictwa w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie z 2006 r. jest bardzo niesprawiedliwe wobec inżynierów. Ograniczono ich uprawnienia na rzecz architektów budowy. Do tego dołożono specjalności co uniemożliwia każdemu inżynierowi stawać do przetargów bez kolejnych udziwnionych uprawnień. Mówi się, że nie tylko uwłacza to inżynierom i utrudnia ich życie, ale również w pewien sposób zabija zdrową konkurencję na rynku pracy. Zdaniem ekspertów wydzielone specjalności nie są niczym nowym i niczym nieznanym dla doświadczonych inżynierów. Ich występowanie sprawia jedynie to, że mają do zrobienia wiele kolejnych szkoleń, na których mogą przecież nie mieć czasu lub zwyczajnie pieniędzy.

zdobycie zawodu inżyniera

zdobycie zawodu inżyniera

Trochę historii w zdobyciu zawodu inżyniera

W obronie swoich praw młodzi studenci, którzy po ukończeniu studiów mają przecież zająć miejsca tych skrzywdzonych inżynierów, wystosowali pismo apelacyjne do do Sejmu RP. podobne pismo wylądowało na biurku Ministra Infrastruktury. Niestety odpowiedzi udzielił podsekretarz stanu w ministerstwie i była ona negatywna. Studenci odrzucili argumentacje podsekretarza i twierdzą iż jest ona niezgodna z faktami. Po uprzednim zapoznaniu się z wszelkimi aktami prawnymi dotyczącymi uprawnień wszelkich pracowników, których obejmuje Prawo budowlane, stwierdzono jednogłośnie, że to co dzieje się obecnie jest jednym z najgorszych położeń inżynierów na tle innych.

Najlepszym czasem dla wykonywania  swojej pracy bez większych problemów i utrudnień był rok 2003 kiedy to inżynierowi wolno było wykonywać obowiązki względem tego jakie posiada kwalifikacje, a nie  jakie ktoś mu zlecił.  Łatwo zauważyć iż im dalej biegł czas tym bardziej skomplikowane stawało się Prawo budowlane i to nie tylko biorąc pod uwagę fakt iż to technologia miała wpływ, a raczej sądząc po fikcyjnych stanowiskach nie mających większej roli poza pilnowaniem innych. W II RP podział działań między inżynierów, a architektów był prosty.  Inżynierowie mogli budować wszystko na jednym uprawnieniu z kilkoma tylko wyjątkami, architekci mieli podobnie.  Oczywiście była opcja poszerzenia własnych uprawnień. Tak więc logicznie się temu przypatrując, inżynierowie mogli wykonywać to co umieli.  Nie było to związane z ogromem czasu czy pieniędzy a tylko własnych chęci. Był to zawód szanowany i kompetentny.

Rok 1958 naniósł kilka zmian głównie dotyczących techników. Otóż wyróżniono ich dwa stopnie, które musiały być wyrównane długością odbytych praktyk.

Podziel się:

Ocena artykułu:

0
0