
Warunki składowania materiałów budowlanych mogą mieć równie duże znaczenie jak prawidłowy wybór produktu. Na budowę przyjeżdża materiał zgodny z zamówieniem, z wymaganymi dokumentami i odpowiednimi parametrami. Teoretycznie wszystko jest gotowe do jego zastosowania.
Problem może pojawić się później.
Paleta przez kilka tygodni stoi na zewnątrz. Podczas transportu wewnętrznego pracownik uszkadza opakowanie. Worki trafiają bezpośrednio na wilgotne podłoże. Produkt wymagający ochrony przed niską temperaturą pozostaje w nieogrzewanym miejscu podczas mrozu.
Kiedy przychodzi czas rozpoczęcia robót, materiał nadal może wyglądać prawidłowo.
Nie daje to jednak pewności, że zachował właściwości, które miał w dniu dostawy.
Składowanie nie jest więc wyłącznie problemem logistycznym. Stanowi ważny etap pomiędzy dostawą a wbudowaniem produktu. W tym czasie trzeba zapewnić warunki pozwalające zachować jego właściwości.
Nawet bardzo dobry materiał można bowiem uszkodzić jeszcze przed otwarciem opakowania.
Materiał po dostawie nadal wymaga właściwych warunków
Odbiór dostawy nie kończy kontroli nad materiałem.
Od chwili rozładunku do zastosowania produktu może minąć kilka dni, tygodni, a czasem znacznie więcej. Przez cały ten okres warunki panujące na placu budowy mogą wpływać na jego stan.
Nie każdy materiał można pozostawić w dowolnym miejscu.
Temperatura, wilgotność, nasłonecznienie, sposób ustawienia palet, rodzaj podłoża czy ochrona przed opadami mogą mieć duże znaczenie.
Wymagania zależą od konkretnego produktu.
Suche mieszanki zachowują się inaczej niż materiały izolacyjne. Jeszcze innych warunków może wymagać chemia budowlana, drewno czy materiały płytowe.
Dlatego już podczas organizowania magazynu lub miejsca składowania trzeba wiedzieć, jakie produkty będą tam przechowywane.
Nie należy też zakładać, że fabryczne opakowanie zabezpiecza materiał w każdych warunkach.
Producent może zaprojektować je tak, aby chroniło zawartość podczas transportu i prawidłowego magazynowania. Nie oznacza to odporności na wielotygodniowe opady, wodę stojącą pod paletą, mróz czy intensywne działanie słońca.
Wymagania dotyczące składowania najlepiej sprawdzić od razu po dostawie, a nie dopiero przed rozpoczęciem robót.
Wilgoć może zaszkodzić materiałowi zanim będzie to widoczne
Woda należy do najbardziej oczywistych zagrożeń na placu budowy.
Problem nie zawsze jednak wygląda jak całkowicie przemoczony worek albo kałuża wewnątrz opakowania.
Wilgoć może przenikać stopniowo.
Paleta ustawiona bezpośrednio na mokrym podłożu pozostaje narażona na działanie wody od dołu. Uszkodzona folia umożliwia jej przedostawanie się pomiędzy opakowania. Nieszczelne zadaszenie może natomiast powodować okresowe zawilgocenie podczas kolejnych opadów.
Po pewnym czasie zewnętrzna powierzchnia wysycha i problem przestaje być oczywisty.
Wewnątrz materiału mogły już jednak zajść niekorzystne zmiany.
Produkty wrażliwe na wilgoć mogą tworzyć zbrylenia, reagować przedwcześnie albo zmieniać właściwości potrzebne podczas późniejszego zastosowania.
Woda ma również znaczenie w przypadku materiałów, które po wykonaniu robót znajdą się pod kolejnymi warstwami przegrody.
W takiej sytuacji trzeba ocenić nie tylko widoczne uszkodzenia. Ważny jest także rzeczywisty stan produktu w chwili jego zakrycia.
Dlatego dobra ochrona przed wilgocią powinna obejmować zarówno zabezpieczenie od góry, jak i odpowiednie przygotowanie podłoża pod składowane materiały.
Mróz i wysoka temperatura mogą zmienić produkt bez uszkodzenia opakowania

Nie wszystkie skutki niewłaściwego magazynowania można zobaczyć gołym okiem.
Dobrym przykładem jest temperatura.
Wiele produktów wymaga przechowywania w określonym zakresie. Szczególne znaczenie ma to w przypadku części materiałów chemii budowlanej.
Mróz może zmienić właściwości produktu, mimo że jego opakowanie pozostaje nienaruszone.
Po wzroście temperatury zawartość również może wyglądać normalnie. Sam wygląd nie daje więc pewności, że materiał zachował swoje pierwotne parametry.
Latem pojawia się odwrotny problem.
Zamknięty kontener, samochód albo niewentylowane pomieszczenie wystawione na słońce może mocno się nagrzewać. Temperatura wewnątrz bywa wtedy znacznie wyższa niż na otwartej przestrzeni.
Długotrwałe przechowywanie produktu w takim miejscu może naruszać warunki określone przez producenta.
Nie wystarczy więc stwierdzić, że materiał znajdował się pod dachem.
Trzeba jeszcze wiedzieć, jakie warunki rzeczywiście panowały w miejscu składowania.
Szczególnej uwagi wymagają okresy przejściowe. W dzień temperatura może być dodatnia, a nocą spadać poniżej zera. Produkt pozostawiony na budowie doświadcza wtedy wielokrotnych zmian warunków przed rozpoczęciem robót.
Sposób ułożenia materiału może być równie ważny jak ochrona przed pogodą
Magazynowanie kojarzy się przede wszystkim z ochroną przed deszczem, wilgocią i temperaturą.
Równie ważny może być sposób ułożenia materiałów.
Niektóre produkty potrzebują równego i stabilnego podłoża. Niewłaściwe podparcie może prowadzić do stopniowych odkształceń.
W przypadku niektórych elementów znaczenie ma również sposób ich ustawienia, dlatego pionowe magazynowanie powinno uwzględniać wymagania dotyczące stabilności, podparcia i zabezpieczenia składowanych materiałów.
Pierwszego dnia element wygląda prawidłowo. Po kilku tygodniach może już nie zachowywać pierwotnej geometrii.
Znaczenie ma również wysokość stosu.
Każda kolejna warstwa zwiększa obciążenie produktów znajdujących się niżej. Jeżeli producent określa sposób przechowywania lub dopuszczalną wysokość piętrzenia, należy uwzględnić te wymagania podczas organizowania składowiska.
Nieprawidłowe ustawienie materiałów sprzyja również uszkodzeniom krawędzi, powierzchni i narożników.
Czasami wykonawca traktuje je jako niewielkie wady estetyczne.
Przy elementach wymagających zachowania odpowiedniej geometrii nawet pozornie drobne uszkodzenie może jednak utrudnić późniejszy montaż albo wykonanie prawidłowego połączenia.
Miejsce składowania trzeba więc przygotować nie tylko pod względem dostępnej powierzchni.
Warto również zaplanować sposób pobierania i przemieszczania materiałów, aby kolejne operacje transportowe nie powodowały nowych uszkodzeń.
Uszkodzone opakowanie powinno uruchomić kontrolę przed zastosowaniem
Na placu budowy trudno utrzymać wszystkie opakowania w stanie fabrycznym.
Podczas rozładunku widły wózka mogą przeciąć folię. Worek może zostać zahaczony albo rozerwany. Wiadro może upaść. Część opakowań pozostaje otwarta po wykorzystaniu tylko fragmentu dostawy.
Takie zdarzenie nie oznacza automatycznie, że produkt trzeba wyrzucić.
Powinno jednak uruchomić dodatkową kontrolę.
Opakowanie często pełni konkretną funkcję. Chroni zawartość przed wilgocią, zabrudzeniami albo innymi czynnikami zewnętrznymi.
Po jego uszkodzeniu warunki przechowywania produktu się zmieniają.
Znaczenie ma wtedy rodzaj materiału, czas, który upłynął od uszkodzenia, oraz środowisko magazynowania.
Inaczej należy oceniać worek uszkodzony chwilę przed zastosowaniem, a inaczej otwarte opakowanie pozostawione przez kilka tygodni w wilgotnym magazynie.
Nie należy również zakładać, że brak widocznego wysypania materiału oznacza zachowanie pełnej przydatności produktu.
Przed wykorzystaniem zawartości uszkodzonego opakowania warto sprawdzić jej stan oraz wymagania producenta.
Ma to szczególne znaczenie wtedy, gdy późniejsza wymiana wbudowanego materiału będzie trudna lub kosztowna.
Prawidłowy termin przydatności nie naprawia błędów magazynowania
Data umieszczona na opakowaniu jest ważna.
Nie stanowi jednak jedynego kryterium oceny materiału.
Produkt może mieć jeszcze wiele miesięcy do końca deklarowanego okresu przydatności, a mimo to wcześniej trafić do warunków, które wpłyną na jego właściwości.
Warto o tym pamiętać.
Termin przydatności ma sens w połączeniu z wymaganymi warunkami przechowywania.
Jeżeli wykonawca ich nie zachował, sama prawidłowa data nie odpowiada na pytanie o aktualny stan produktu.
Dlatego materiał przechowywany przez kilka tygodni w nieznanych albo niewłaściwych warunkach powinien zwrócić uwagę nawet wtedy, gdy termin przydatności upływa dopiero za kilka miesięcy.
W takim przypadku szczególnie ważne stają się informacje producenta.
Karta techniczna, etykieta lub inna dokumentacja może określać dopuszczalną temperaturę, konieczność ochrony przed wilgocią, mrozem czy promieniowaniem słonecznym.
Jeżeli warunki na budowie odbiegały od tych wymagań, trzeba uwzględnić ten fakt przed zastosowaniem materiału.
Sama data nie usuwa skutków wcześniejszego niewłaściwego magazynowania.
Materiał warto sprawdzić ponownie bezpośrednio przed wbudowaniem
Kontrola przy dostawie jest potrzebna, ale od momentu rozładunku do rozpoczęcia robót może wydarzyć się wiele.
Dlatego przed zastosowaniem warto ponownie spojrzeć na stan materiału.
Szczególnej uwagi wymagają produkty długo magazynowane, opakowania z widocznymi uszkodzeniami oraz materiały, których historii przechowywania nie można jednoznacznie ustalić.
Nie trzeba tworzyć rozbudowanej procedury dla każdej palety.
Najważniejsze jest wychwycenie sytuacji odbiegających od normalnych warunków.
Zmiana wyglądu, konsystencji lub geometrii powinna zwrócić uwagę. Podobnie należy potraktować zbrylenia, ślady zawilgocenia czy uszkodzenia mechaniczne.
Wątpliwości powinien wzbudzić również produkt, o którym wiadomo, że zamarzł albo przez długi czas pozostawał w zbyt wysokiej temperaturze.
Takie sytuacje najlepiej wyjaśnić przed rozpoczęciem robót.
Przy materiałach mających znaczenie dla elementów konstrukcyjnych ocena ich przydatności może być szczególnie istotna dla osób wykonujących samodzielne funkcje techniczne i posiadających odpowiednie uprawnienia w specjalności konstrukcyjno-budowlanej.
Po wykonaniu kolejnych warstw znacznie trudniej ustalić, czy źródłem późniejszego problemu był sam produkt, podłoże czy sposób wykonania.
Zatrzymanie jednej podejrzanej partii przed wbudowaniem może kosztować niewiele w porównaniu z późniejszą naprawą gotowego elementu.
Dobry materiał pozostaje dobry tylko wtedy, gdy właściwie traktujemy go do momentu użycia

Warunki składowania materiałów budowlanych stanowią część procesu wykonawczego, a nie wyłącznie problem organizacji magazynu.
Produkt może przyjechać na budowę w idealnym stanie.
Może mieć prawidłowe dokumenty, odpowiednie parametry i długi termin przydatności.
Niewłaściwe przechowywanie może jednak zmienić tę sytuację. Wilgoć, mróz, wysoka temperatura, złe podparcie lub uszkodzenie opakowania mogą wpłynąć na materiał jeszcze przed rozpoczęciem robót.
Dlatego trzeba kontrolować warunki od momentu rozładunku aż do zastosowania produktu.
Miejsce magazynowania powinno odpowiadać wymaganiom konkretnego materiału. Znaczenie mają podłoże, temperatura, ochrona przed pogodą, sposób ułożenia i zabezpieczenie opakowań.
Przed wbudowaniem warto również sprawdzić, czy w czasie przechowywania nie wydarzyło się nic, co powinno zmienić wcześniejszą ocenę produktu.
Paleta stojąca na zewnątrz nie musi być automatycznie uszkodzona. Rozdarte opakowanie również nie zawsze oznacza konieczność odrzucenia materiału.
Nie należy jednak przyjmować, że produkt zachował swoje właściwości tylko dlatego, że kilka tygodni wcześniej został prawidłowo odebrany.
Pomiędzy dostawą a wbudowaniem znajduje się jeszcze jeden ważny etap.
To właśnie składowanie.
I właśnie wtedy można stracić jakość materiału, zanim zdąży on stać się częścią budynku.





